Dawno tu mnie nie było. Przez szkołę prawie wszystko zaniedbuje - niestety. Ale teraz na szczęście mam 2 wolne dni. Co daje mi 4 dni wolnego. :D W końcu upragniony odpoczynek! Jej!! ;D Może w końcu uda mi się skończyć i zacząć nową książkę. ;)
Ciągle szukam inspiracji, niestety nie bardzo mi to wychodzi... Ale mam nadzieję, że to zrozumiecie i wybaczcie moje błędy. ;)
W moim życiu teraz się wiele dzieje, nowa szkoła, nowi ludzie, nowe jest prawie wszystko.. Wszystko.. Jedyne co jest stałe to rodzina. I przyjaciele. Nadal są. Jeszcze ze mną wytrzymują. :')
Za rok minie 7 lat jednej z moich przyjaźni. A dziś mija rok od kiedy poznałam moją internetową przyjaciółkę. Tak, takie przyjaźnie istnieją i są naprawdę wspaniałe, ale bardzo, bardzo trudne.
Możesz zawsze napisać do tej osoby, zawsze możesz do niej zadzwonić. Ale nie zawsze możesz się do niej przytulić bo jest daleko. Bardzo daleko, za daleko. Jednak kiedy te osoby się spotkają są przeszczęśliwe bo w końcu mają swoje światy blisko. Mi się jeszcze nie udało spotkać z moim skarbem, ale wiem, wierzę, że jeszcze nam się uda i wtedy będę najszczęśliwsza. I ona będzie najszczęśliwsza. Będziemy najszczęśliwsze. Codziennie dziękuje Bogu, że dał mi szansę ją poznać. Bez niej nie byłoby mnie. Ona jest zawsze kiedy jej potrzebuję. Zawsze. Jestem też mega wdzięczna Dawidowi (tak, temu Dawidowi) bo właśnie na grupie jego fanów - Kwiatonators, poznałam się z nią. Jemu też dziękuje codziennie za takiego kochanego skarba.
Jeśli macie internetowego przyjaciela/przyjaciółkę to jestem z Wami sercem i trzymam kciuki za Was. Spotkacie się! Wiem to! I wierzę w to! Wy też w to wierzcie, a kiedyś się Wam uda! I będziecie wtedy najszczęśliwsi. A jeśli już Wam się udało spotkać ze swoimi skarbami to kibicuję Wam, żeby tych spotkań było jeszcze więcej. Bo będzie ich więcej. Obiecuję!
Chciałabym Was też zachęcić do przeczytania notki z bloga Dawida (tak, tego samego Dawida). Nawet jeśli go nie lubisz, nie przepadasz za nim to to przeczytaj. Poświęć swoje kilka minut życia, a nie pożałujesz. Jego notka daje do myślenia i pomaga, bardzo pomaga..
Tu daje Wam link do tej notki.
http://jestemdawid.blogspot.com/2015/10/what-can-i-help-u.html?m=1
Mam nadzieję, że się zdecydujecie i to przeczytacie. ;)
czwartek, 15 października 2015
poniedziałek, 5 października 2015
Nowy tydzień - byle do piątku
Zaczął się nowy tydzień. Nowy tydzień w szkole, w której jest tyle nauki, że w wprost marzę o
wakacjach i o odpoczynku. Ale teraz trzeba dotrwać do świąt. Damy radę!
Ostatnio wróciłam też do czytania książki i bardzo się z tego cieszę. Mogę choć na chwilę się oderwać od nudnej rzeczywistości i przeżywać wszystko co się dzieje w innym, ciekawszym miejscu. A dzieje się dużo, bardzo dużo. Mówię tu o książce Michelle Hodkin pt.: "Mara Dyer. Przemiana". Jest to kontynuacja przygód Mary, którą mogliśmy poznać w 1 tomie pt.: "Mara Dyer. Tajemnica", a będziemy z nią jeszcze w tomie 3 pt.: "Mara Dyer. Zemsta". Książka jest ciekawa, strasznie wciąga, trzyma w napięciu. Co stanowi problem jeśli chcesz sobie powiedzieć: "To już ostatni rozdział, obiecuję". Nie da się. - Próbowałam.
Znajdziemy też tam moje ukochane, lekko sarkastyczne i troche ironiczne poczucie humoru i podobne dialogi. Mogłam się nimi cieszyć przy rozmowach Mary i Noaha. Ahh.. Noah.. Moja kolejna książkowa, niespełniona miłość, która nie istnieje w rzeczywistości. Nad czym troszeczkę ubolewam, ale jeszcze kiedyś każdy pozna kogoś kto będzie jego/jej ideałem i ta osoba będzie chociaż istnieć. Wracając do książki, relacja Mary i Noaha jest już oczywista. Zakochują się w sobie, ale jak u każdej na pierwszy rzut oka idealnej pary występują problemy. Tylko ich problemy nie są normalne. Są paranormalne..
Mam nadzieję, że swoją kulawą recenzją (o ile można to tak nazwać) zachęciłam Was do przeczytania tej serii i poznania Mary.
Subskrybuj:
Posty (Atom)