poniedziałek, 28 grudnia 2015

Każdy jest inny

Wczoraj napisałam Wam o tym, że trzeba odnaleźć siebie w tym świecie, prawdziwego siebie.  Nikogo innego tylko siebie. Bo kiedy znajdziemy siebie, znajdziemy też i innych. Ale o tym było już wczoraj. Wiem, że mogłabym się nad tym tematem rozczulać i pisać i pisać. Tylko po co? Lepiej napisać coś kiedy naprawdę jest to potrzebne. A nie pisać o jednej rzeczy ciągle i ciągle, bez przerwy. Po co pisać w kółko jak to wspaniałe jest życie i że nie można się poddawać. Pomijając fakt, że tego robić nie można i, że życie na swoje uroki. To po co powtarzać coś, co nawet jeżeli jest prawdą, jeśli po jakimś czasie stanie się to jedynie automatycznym powiedzeniem: "Będzie dobrze! Życie jest piękne!". Nie, nie o to tu chodzi. Nie chodzi tu o automatyczne i przymusowe powiedzenie: "Będzie dobrze" na każdym kroku kiedy ktoś zwraca się do nas z problemem. Tylko o szczere i nieprzymusowe powiedzenia czegokolwiek innego co wesprze taką osobę. Może to być zwykłe: "Ładnie dzis wyglądasz", "Kocham Cię". Niektórym pomaga "Będzie dobrze" mi czasami też, ale raczej wtedy mam ochotę krzyknąć tej osobie w twarz, że "Nie, nigdy nie będzie dobrze". Ale co mogę zrobić? Jeśli te "Będzie dobrze" jest tak strasznie powielane, a nie przynosi jakiegoś wyczekiwanego przeze mnie skutku.
Ale chyba w tym wszystkim najważniejsze jest to, żeby było to szczere i płynęło prosto z serca. To są chyba jedyne zasady.. Chwila jest jeszcze jedna! Osoby, która jest w dołku nigdy, ale to nigdy nie można wykorzystywać i oszukiwać. Wystarczy, że ma już problemy. Ty jej tych problemów już nie dokładaj. To, że Ciebie nie boli fakt, że ktoś się śmieje i obgaduje Twoją figurę, fryzurę, cokolwiek co dotyczy Ciebie. Nie świadczy o tym, że ktoś inny będzie zachowywał się tak samo jak Ty. Nie każdy jest taki jak Ty. Prawdę mówiąc to... Każdy jest inny. Każdy jest wyjątkowy na swój sposób. I to co po Tobie spływa, kogoś innego może nawet zaprowadzić do grobu. Może zabić taką osobę! Więc nigdy nie mów, jeżeli ktoś płacze, zanosi się łzami, że nie ma co płakać przecież to nie ma znaczenia. Wszystko ma znaczenie, ale nie dla wszystkich. Więc jeżeli płaczesz bo potłukł Ci się Twój ukochany, szczęśliwy słonik to płacz. Każdy ma prawo do chwili słabości. Każdy. Bez wyjątków. Wszyscy mówią Ci, żebyś się tego pozbyć, że jeżeli się stało co się stało to może pora, żeby się tego pozbyć. Ale chwila! Jeżeli ktoś z Was zachoruje, przeziębi się jest od razu jest wyrzycany z domu? Tak somo po każdej kłótni ktoś wyrzycany jest z domu? Jeśli by tak było to liczba bezdomnych byłaby zdecydowanie większa. Więc jeśli nie chcesz wyrzucać tego słonika sklej to! Jeśli się nie da go skleić to włóż odłamki do pudełka.
Niech się śmieją, że trzymasz "śmieci", niech mówią co chcą, ale Ty nie pozwól, żeby Cię to osłbiło! Każda taka sytuacja ma Cię wzmocnić. Ma Cię na nowo budować. I ta budowla będzie z czasem coraz silniejsza i trwalsza. Tylko nie stawiaj murów dookoła siebie. Trudniej jest z nich wyjść niż je zbudować. A nie oszukujmy się budowa była trudna. Prawda?


             Pamiętaj jesteś piękny jaki jesteś!

Będzie.. Żartowałam;)
Trzymajcie się!!
Isia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz